INCI – międzynarodowy klucz do składu
Każdy kosmetyk sprzedawany w Unii Europejskiej musi posiadać listę składników według systemu INCI (International Nomenclature of Cosmetic Ingredients). To właśnie ta sekcja na opakowaniu pozwoli Ci dowiedzieć się, co naprawdę znajduje się w produkcie. Pierwsze wskazówki, które ułatwią Ci analizę, to kolejność zapisu – składniki wymienione są od tych o największej zawartości do najmniejszej. Oznacza to, że jeśli woda (Aqua) znajduje się na początku, to stanowi główną bazę kosmetyku. Składniki poniżej 1% mogą być umieszczone w dowolnej kolejności. Warto zwrócić uwagę na nazwy łacińskie (np. Butyrospermum Parkii to masło shea) oraz oznaczenia chemiczne takie jak Sodium Lauryl Sulfate (SLS). Nie daj się zwieść długim, naukowym nazwom – wiele z nich to po prostu zatwierdzone substancje, które są bezpieczne.
- Zapamiętaj: lista INCI jest zawsze podana na opakowaniu lub w ulotce – to Twoje narzędzie kontrolne.
- Unikaj produktów, gdzie nie widzisz pełnego składu – często oznacza to ukrywanie kontrowersyjnych substancji.
Najczęstsze szkodliwe składniki – na co uważać
Świadoma konsumentka wie, że nie wszystko, co błyszczy na skórze, jest dla niej zdrowe. Oto grupy składników, które warto omijać szerokim łukiem. Parabeny (Methylparaben, Propylparaben) to konserwanty podejrzewane o działanie estrogenne i potencjalny wpływ na układ hormonalny. Siarczany, takie jak SLS i SLES (Sodium Lauryl/Laureth Sulfate), stosowane w szamponach i żelach, silnie odtłuszczają skórę, naruszając jej barierę ochronną. Ftalany (DEP, DBP) ukrywają się w kompozycjach zapachowych i mogą zaburzać płodność oraz gospodarkę hormonalną. Silikony (Dimethicone, Cyclomethicone) tworzą na skórze nieprzepuszczalny film – z jednej strony wygładzają, z drugiej mogą zapychać pory i utrudniać oddychanie skóry. Glikole PEG (np. PEG-40) są często zanieczyszczone dioksanem, który w badaniach na zwierzętach wykazywał działanie rakotwórcze. Nie zapominaj o syntetycznych barwnikach (CI + numer) – wiele z nich to potencjalne alergeny i drażniące substancje. Aluminium w antyperspirantach (np. Aluminum Chlorohydrate) budzi kontrowersje w kontekście raka piersi – choć badania nie są jednoznaczne, wiele kobiet decyduje się na unikanie tej substancji.
- Sprawdzaj na etykiecie, czy produkt zawiera związek o nazwie kończącej się na -paraben, -thicone, -xynol, -ceteareth.
- Zwracaj uwagę, czy składnik ma przedrostek PEG – im wyższa liczba, tym większe ryzyko zanieczyszczenia.
Certyfikaty i greenwashing – jak nie dać się oszukać
Obietnice producentów często brzmią jak hasła reklamowe: „naturalny”, „bio”, „bez chemii”. Niestety w wielu przypadkach są to puste slogany. Prawdziwą gwarancją bezpieczeństwa są niezależne certyfikaty. Ecocert, Cosmos, Natrue lub Soil Association to oznaczenia,